Według medialnej narracji nasze społeczeństwo znalazło się w ciężkiej, a nawet dramatycznej sytuacji. Koronawirus to dzisiaj jeden z najważniejszych, a właściwie to prawie w ogóle, jedyny poruszany w mediach temat. Koronawirus i rynki finansowe, epidemia w ujęciu politycznym, historycznym, kulturowym, społecznym, zdrowotnym, kulinarnym, edukacyjnym i wiele innych… Dlaczego tak się dzieje? Czy ludzkość rzeczywiście znalazła się na granicy przepaści? Może właśnie spełnia się czarny scenariusz apokalipsy? Cóż, według mojej opinii, która jest skrajnie subiektywna, to nie. Nie znajdujemy się na granicy końca cywilizacji ludzkiej, a samo zagrożenie koronawirusem nie wydaje mi się tak dramatycznie wysokie. W ciągu roku więcej osób ginie z powodu innych chorób, w wypadkach samochodowych, więcej osób dokonuje samobójstw, czy ginie w wyniku prowadzonych działań wojennych i świat z tego powodu nie ulega kompletnemu paraliżowi. Dlaczego więc w tak nadzwyczajny sposób traktujemy...
Komentarze
Prześlij komentarz